W 11. edycji lubrzańskiego Spływu dla Twardzieli pogoda wreszcie była taka, jaka być powinna: było mroźno, wietrznie i deszczowo. Mimo to (a może dzięki temu) przyjechało ponad 50 śmiałków, gotowych zmierzyć się z wyjątkowo wysokim stanem rzeki Paklicy. Jak zwykle można było liczyć na zorganizowane grupy stałych bywalców m.in. z Nowego Tomyśla, Dzierżoniowa, Żagania, Grodziska Wlkp., ale również pojawiły się zupełnie nowe twarze. Niektórzy musieli pokonać dystans 900 km, by dotrzeć do Lubrzy.

W sobotni mroźny poranek, po zeskrobaniu lodu z kajaków, uczestnicy rozlosowali numery startowe – V edycja Lubrzańskiej Mańki na dystansie ponad 4 km budzi niezmiennie duże emocje. Śmiałkowie buńczucznie zapowiadali pobicie ubiegłorocznego rekordu samego Aleksandra Doby, w czym miał pomóc wspomniany wysoki stan rzeki. I faktycznie – udało się to aż czterem zawodnikom, z których bezkonkurencyjny, z wynikiem 43 min. 53 sek. okazał się Jakub Konieczny. Wśród jedynek żeńskich triumfowała Emilia Skrzypczak (50,53), zaś dwójki zdominowała para Krzysztof Gadawski/Mariusz Walczak z wynikiem 49,30. Po gorącym posiłku przy jez. Paklicko Wielkie uczestnicy popłynęli w kierunku Paradyża rekreacyjnym tempem. Należy z szacunkiem podkreślić, iż niektórzy twardziele połączyli spływ z niezamierzonym „morsowaniem” w lodowatym nurcie Paklicy…

Po powrocie do Lubrzy odbył się wieczorny blok obowiązkowy: wręczenie nagród dla zwycięzców poszczególnych kategorii, rozdanie medali dla wszystkich uczestników oraz tradycyjne pasowanie nowicjuszy. Za długoletnią współpracę uhonorowani zostali również członkowie klubu „Szron-Czerna” z Żagania oraz KAJAKtywni z Nowego Tomyśla. Nagrodę wręczono także najstarszemu kajakarzowi oraz uczestnikowi, który pokonał najdłuższą drogę do Lubrzy. Następnym punktem programu była prelekcja Jakuba Koniecznego oraz Bartosza Rojdy, poparta bogatym materiałem zdjęciowym pt. „Może nad morze?… – od pomysłu do celu”, czyli opowieść o tym, jak pozornie nierealny pomysł można przy odrobinie odwagi i uporu wcielić w życie.

Na niedzielę zaplanowany był wyjazd na Obrę na odcinku Bledzew – Stary Dworek, jednakże z uwagi na stan alarmowy na w/w odcinku organizatorzy zdecydowali się na zmianę lokalizacji. Wybór padł na malownicze jezioro Trześniowskie w Łagowie.

Jedenastą edycję lubrzańskiego „Spływu dla Twardzieli” można uznać za udaną. Jej klimat chwalili zarówno stali bywalcy, jak również uczestnicy, który pierwszy (ale pewnie nie ostatni) raz pojawili się na listopadowym zamknięciu sezonu. Niektórzy już dziś zapowiadają, że w następnej „Mańce” przekroczona zostanie magiczna bariera 40 minut. Na trening maja czas aż do drugiej połowy listopada 2018 r., kiedy to odbędzie się 12. Spływ dla Twardzieli.

LISTA WYNIKÓW CZASÓWKI „V LUBRZAŃSKIEJ MAŃKI” (rekord 2016r. – 45.36)

Kategoria – JEDYNKI – Kobiety

Miejsce Imię i nazwisko Czas
1 EMILIA SKRZYPCZAK 50.53
2 Katarzyna Kantczak 54.10
3 Dorota Kot ’1.09.45

Kategoria – JEDYNKI – Mężczyźni

Miejsce Imię i nazwisko Czas
1 JAKUB KONIECZNY 43.53
2 Andrzej Kadlec 45.18
3 Bartosz Rojda 45.22
4 Daniel Nuckowski 45.30
5 Jędrzej Czechowski 53.46
6 Mateusz Śmiglak 54.24
7 Jarosław Cichocki ’1.14.25
8 Paweł Stępak ’1.20.30

Kategoria – DWÓJKI

Miejsce Załoga Czas
1 Krzysztof Gadawski / Mariusz Walczak 49.30
2 Grzegorz / Maciej Przygoccy 50.49
3 Agnieszka / Dawid Stopierzyńscy 54.40
4 Maria / Ryszard Dyrkacz 56.21
5 Magdalena Madoń / Mariusz Wiśniewski ’1.00.40
6 Katarzyna Janowska / Łukasz Kuś ’1.04.04
7 Agnieszka Gabryelczyk / Andrzej Szunert ’1.04.12
8 Aleksandra Skonieczek / Filip Jakimowicz ’1.04.50
9 Michał Dorożko / Robert Klinowski ’1.11.48
10 Bartłomiej Szerszeń / Mariusz Skwarek ’1.12.12